Czy powieści erotyczne mogą być szkodliwe? Jak 365 dni i 50 twarzy Grey’a mogą wpłynąć na naszą codzienność [WYWIAD Z PSYCHOLOGIEM]

Psycholog odpowiada na pytania dotyczące wpływu powieści erotycznych takich, jak 365 dni i 50 twarzy Grey'a, na kształtowanie standardów społecznych.
🍆 🍑 🍆 🍑 🍆 🍑

Pomysł na ten wpis przyszedł niespodziewanie, po wielu prywatnych wiadomościach, w których pisaliście mi o swoich doświadczeniach i przemyśleniach po lekturze 365 dni, a także pod insta stories, w których publikuję obecnie relacje z czytania drugiego tomu powieści (możecie śledzić mnie na instagramie tutaj). Z kilkoma osobami rozmawiałam szczególnie długo, pytania przygotowałam m. in. w oparciu o Wasze wiadomości.


Nagła popularność „50 twarzy Grey’a” E. L. James, a ostatnio także „365 dni” Blanki Lipińskiej, stała się dla mnie czymś fascynującym. Osobiście nie przepadam za żadną z tych powieści, a przedstawione w nich relacje wydają mi się zbyt abstrakcyjne i negatywne, żebym potrafiła poczuć sympatię do głównych bohaterów, niemniej jednak tysiące kobiet na całym świecie zakochały się w tych historiach. Co sprawia, że te powieści ugruntowały sobie miejsce w czołówce na listach bestsellerów? Czy zachowania, które promują, mogą nieść ze sobą jakieś zagrożenie, czy niezależnie od treści pozostaną tylko nieszkodliwą rozrywką? Na te pytania zgodziła się odpowiedzieć pani Kamila Bąk – psycholog.


Od kilku lat coraz większą część rynku wydawniczego stanowią powieści erotyczne. Spotkałam się z kilkoma teoriami mówiącymi dlaczego tak się dzieje. Powinniśmy przypisać to większej otwartości i odrzuceniu tabu, jakim do niedawna był seks, czy raczej postępującemu uczuciu samotności?

Myślę, że obu tym kwestiom. Nie można zaprzeczyć, że coraz częściej mówi się o poczuciu samotności, które jest wywołane między innymi postępem technologicznym i komunikowaniem się głównie poprzez komunikatory internetowe. Ludzie chcą pokazać się z jak najlepszej strony w mediach, co nie sprzyja mówieniu o swoich problemach. To potęguje poczucie samotności i niezrozumienia. Często brak możliwości wyrażenia swoich potrzeb sprawia, że ludzie zwracają się ku innym czynnościom zastępczym, które mają pomóc w rozładowaniu napięć. Może to być np. seks, ale też używki, czy po prostu inne zajęcia odwracające uwagę.

Zdecydowanie większa otwartość i odrzucanie tabu sprawiają, że coraz więcej osób jest gotowa na mówienie o seksie, ale jednocześnie na słuchanie o nim, czytanie czy oglądanie filmów o tej tematyce. Więc skoro coraz więcej osób jest zainteresowana tym tematem, tym więcej powieści na ten temat powstaje.

Szczególnie dużą popularność zyskują te, w których kobieta zdominowana jest przez nieziemsko przystojnego i wpływowego mężczyznę. Skąd tak wielka popularność tego typu historii?

Przede wszystkim dlatego, że mężczyzna w społeczeństwie od dawna jest postrzegany jako osoba, która ma zapewnić rodzinie dobry byt. Natomiast, jeśli chodzi o atrakcyjność, to według badań kobiety wybierają mężczyzn silnych, o dobrych genach, które następnie otrzymają ich dzieci. Kobiety do tej pory były postrzegane jako osoby podporządkowane, a mężczyźni jako osoby dominujące i mające kontrolę. Obecnie staramy się odejść od takiego myślenia.

Czy wizerunek mężczyzny ukazany w tego typu powieściach i nieskrywany pociąg czytelniczek do takich bohaterów może w przyszłości wpłynąć na rozwój następnych pokoleń mężczyzn? Czy Christian Grey i Massimo staną się punktem odniesienia, do którego młodzi ludzie będą próbowali się upodobnić? Zastanawia mnie, czy nie tworzymy w ten sposób nowych, sztucznych standardów.

Zdecydowanie wizerunki bohaterów w powieściach, czy filmach, ale także realne osoby prezentujące się w mediach, mogą stać się wzorem do naśladowania. Ludzie chcą się podobać innym, chcą żeby inni ich lubili. Dlatego aktualnie mamy trend na influencerów, ponieważ dzięki popularności mogą wpływać na myślenie innych osób. Tak samo z bohaterami powieści czy filmów. Bohaterowie, tacy jak Christian Grey czy Massimo, wywołują pociąg u kobiet, co zdecydowanie jest zauważane przez młode pokolenie. Widząc tego typu reakcje młodzi ludzie mogą starać się upodobnić do nich, by kobiety bardziej ich pożądały. Książki i media zawsze będą tworzyć standardy. Kultura wpływa na nasze postępowanie, mimo że nie każdy jest tego świadomy.

W naszej kulturze mamy nieporównanie większą swobodę niż miliony kobiet w innych zakątkach świata. Wydawałoby się, że wolność to nasz przywilej, dlaczego więc tak wiele kobiet fantazjuje o byciu zależną i zdominowaną przez mężczyznę?

Wszystko zależy od tego jak ktoś postrzega wolność oraz od potrzeb danej osoby. Dla jednych bycie zdominowanym jest ograniczeniem wolności, dla innych jest to pozwolenie komuś na dominację w celu sprawienia większej przyjemności. Można na to też spojrzeć poprzez pryzmat stereotypów związanych z płcią i tym, co społecznie wolno kobiecie, a co mężczyźnie. Możliwe, że fantazje na temat bycia zdominowaną i zależną od mężczyzny, np. w seksie, są spowodowane jednoczesną chęcią zaspokojenia potrzeb seksualnych i lękiem przed złą oceną społeczną. Osoba zdominowana i zależna nie do końca może odmówić, co uwalnia ją od złej moralnej oceny jej zachowania przez społeczeństwo. Mimo tego, że mamy większą swobodę, to nadal jesteśmy oceniani przez innych. To także wpływa na to, jak postępujemy.

„365 dni” różni się od popularnych kilka lat temu „50 twarzy Grey’a”, mimo to zyskała w Polsce podobną popularność. Jedna z pierwszych scen w książce to scena gwałtu. Część czytelników zwróciła na to uwagę wyrażając swoje niezadowolenie, jednak znaczna część zawzięcie go broniła. Te akcje przeszły bez większego echa, największe media nie podjęły dyskusji, a zdaje się, że dzięki stonowanym artykułom, zrobiły coś zupełnie odwrotnego intensywnie reklamując książkę. Od kilku lat coraz więcej mówi się w Polsce o tzw. kulturze gwałtu. Czy brak negatywnych reakcji powinien nas martwić?

Jak już wspomniałam wcześniej, kultura i media wpływają na nasze postępowanie. Brak stanowczej i jednolitej reakcji na tematykę gwałtu czy przemocy sprawia, że stają się one bardziej dopuszczalne społecznie. Brak negatywnych reakcji jest też zapewne spowodowany tym, że potrzebujemy dziś silniejszych bodźców niż kiedyś, by dobrze się bawić. Teraz trzeba pokazać coś więcej niż inni by przyciągnąć uwagę. Sceny pokazujące gwałt i przemoc są oczywiście bardziej przyciągające, jednak są to czyny które wzbudzają w nas negatywne emocje, a także odbierają wolność i szacunek do samego siebie. Trzeba więc się zastanowić, czy warto prezentować tego typu sytuacje i zwiększać otwartość na takie zdarzenia tylko po to, by zwiększyć liczbę odbiorców.

Nie jest tajemnicą, że bibliotekarze i sprzedawcy w księgarniach bez skrępowania podają powieści erotyczne także młodszym czytelnikom. Czy młoda dziewczyna, załóżmy 13-letnia, będzie miała większe tendencje do uległości w stosunku do mężczyzn i będzie mniej wyczulona na ewentualne patologiczne zachowania w swoich przyszłych związkach?

Myślę, że na zachowanie w przyszłych związkach ma wpływ dużo więcej czynników, jednak czytanie czy oglądanie konkretnych wzorców zachowań od młodych lat, oczywiście może mieć wpływ. Małe dzieci uczą się zachowań poprzez naśladownictwo, obserwując jak rodzice czy rówieśnicy zachowują się w konkretnych sytuacjach, a następnie postępują tak samo. Jeśli w kulturze będzie się promować związek oparty na dominacji mężczyzn i przyzwalaniu na zachowania patologiczne, to osoba przesiąknięta tą tematyką może później na to pozwalać, tylko dlatego, że uzna, że tak powinien wyglądać związek. Jednak dużo innych czynników miałoby tutaj wpływ. Jeśli, np. taka osoba w domu rodzinnym widziałaby kochających się rodziców, poprawne relacje oparte na zaufaniu i bezpieczeństwie, to ten wpływ byłby najprawdopodobniej dużo mniejszy.

Gdzie są granice tego, co akceptowalne w publikowanych historiach? Czy jako społeczeństwo powinniśmy akceptować każdą powieść erotyczną jako niewinną fantazję, czy musimy zwracać na coś szczególną uwagę?

Myślę, że nie da się wyznaczyć ścisłych granic. Uwagę należy zwrócić jednak na posiadanie świadomości, że kultura, media i społeczeństwo wywierają ogromny wpływ na zachowanie człowieka. Należy zastanowić się, czy wzorce jakie prezentujemy w swoich powieściach są poprawne, czy popieramy negatywne zachowania, czy prezentujemy je w dobrym czy złym świetle.

Dziękuję za rozmowę.

Joanna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

nineteen − 5 =

Back to top