Nagość życia. Recenzja pisana przez łzy

  Wilgotne powietrze lepi się do skóry. Na plecach czuję czyjś wzrok. Nie jestem tu sama. Zaczynam biec. Serce trzepocze jak dziki ptak uwięziony w klatce. Słyszę kroki doganiających mnie ludzi. Nie ludzi. Nie oglądam się za siebie. Bose stopy odbijają się od suchej, pomarańczowej ziemi. Już niedaleko. Do ust spływa mi strużka potu. Potykam

Read More

Podziel się: